Monthly Archives: Kwiecień 2019

Historia powojennego Ełku w 5 minut

Wydarzenia, które miały miejsce w Ełku w trakcie czy po II wojnie światowej to materiał na niejedną książkę. Zapraszam do artykułu Rafał Karaś

Naukowcy wciąż prowadzą badania, które dostarczają nam nieznanych wcześniej faktów, pozwalają szerzej spojrzeć na wiele aspektów lokalnej tożsamości. Jednak gdyby ktoś chciał poznać historię Ełku po wojnie, dosłownie w pigułce, o czym trzeba koniecznie wspomnieć?

Oto małe kompendium wiedzy na ten temat – najważniejsze daty, zdarzenia i zależności.

Skutki straszliwej wojny

A.Juszczak 1977

Pamiętajmy, że w 1939 roku Ełk należał do III Rzeszy. Gdy wybuchła wojna, na tym terenie nie tyle doszło do wmaszerowania, co wymaszerowania wojsk. Dla okolicznych mieszkańców najbardziej widocznym śladem wojny było nagłe pojawienie się jeńców oraz robotników przymusowych, nie tylko polskich, ale i francuskich.

Zmiana nastąpiła po 1942 roku, czyli ataku na ZSRR. Pojawił się szpital polowy, radzieccy jeńcy. Wśród mieszkańców przeprowadzano zbiórki, na przykład tekstyliów, wprowadzono reglamentację żywności. Część Mazurów – chcąc lub nie – należało do niemieckich jednostek, w tym zbrodniczej SS.

Gdy III Rzesza zaczęła przegrywać wojnę, przed mieszkańcami takich miast, jak Ełk, pojawiła się nowa perspektywa – przejścia w nowe granice. Już w 1944 obywatele miasta musieli kopać rowy i umocnienia, przygotowywać się na wkroczenie radzieckich wojsk. Zaczęły się naloty, a w październiku – planowa ewakuacja.

Nadejście frontu, sowiecki terror

Szandomirski 1958

Niemcy i Mazurzy bardzo obawiali się nadejścia Armii Czerwonej. Dlatego gdy Sowieci wkroczyli do miasta w styczniu 1945 roku, wielu rodzin po prostu nie zastali. W mieście zostało około tysiąca obywateli (a pamiętajmy, ze w 1949 roku było ich ponad 16 tysięcy). Podobnie wyludnił się cały powiat (z 56 tysięcy mieszkańców w 1939 roku pozostało zaledwie około 4 tysięcy…).

Ci, którzy zostali, zostali potraktowani bardzo brutalnie. Czerwonoarmiści dopuszczali się bezkarnych gwałtów i morderstw. Ofiary nierzadko były wrzucane do zbiorowych mogił. Wiemy także o pochowaniu kilkudziesięciu żołnierzy radzieckich, ale źródła milczą na temat przyczyn ich śmierci.

Jako że przejęcie okolic Ełku nastąpiło dość płynnie (okolica była wyludniona), bardzo szybko zaczęto umacniać nowe porządki. Na mocy międzynarodowych ustaleń, te tereny miały przypaść nowej, socjalistycznej Polsce. I tak, 6 kwietnia 1945 roku, na budynku starostwa po raz pierwszy zawisła biało-czerwona flaga.

Umacnianie nowej władzy

Komunistów w nowych porządkach wspierali sowieccy żołnierze. Miejscowi – Mazurowie, Niemcy – o ile przeżyli wejście czerwonoarmistów, byli wykorzystywani jako przymusowa siła robocza, często w warunkach urągających ludzkiej godności.

Z uwagi na nowe granice kraju i wojenną zawieruchę, Ełk z okolicami stał się celem repatriacji między innymi mieszkańców dawnych Kresów Wschodnich. Występowały także jawne akty szabrownictwa, przejmowania niemieckich i mazurskich majątków.

Już w 1945 polscy mieszkańcy okolic Grodna i Wilna dowiedzieli się, że ich ojczyste strony nie będą już należały do Polski. Zaczęły się przesiedlenia, między innymi do Ełku. Liczba ludności już w pierwszych miesiącach po wojnie wzrosła o kilka tysięcy osób. Powstał nawet Inspektorat Osadnictwa, później przemianowany na Państwowy Urząd Repatriacyjny z powiatowym oddziałem w Ełku. Proces został przyspieszony przywróceniem połączeń kolejowych. Dochodziło do wielu aktów samowolnego osiedlania, wymykającego się spod kontroli urzędniczej. Zasiedlanie Mazur ludnością napływową z dawnych Kresów lub Polski centralnej trwało jeszcze przez wiele lat.

Lata 60-te

Repolonizacja

Szandomirski 1958

Wejście Armii Czerwonej dla „tutejszych” oznaczało nie tylko gwałt lub śmierć (albo jedno i drugie), ale także ryzyko porwania. Młode kobiety i silni mężczyźni z Mazur byli wywożeni w głąb ZSRR, choć statystyki nie są zgodne co do łącznej liczby podobnych przypadków.

Dla nowych, sowiecko-polskich decydentów było jasne, że „Niemcy” (jak traktowano również rdzennych Mazurów) mają zostać wysiedleni, najlepiej za Odrę. Wywózka mieszkańców Ełku i okolic w 1946 roku zachowała się w ich pamięci jako coś tragicznego, by wspomnieć o małych racjach żywnościowych, limitowanym bagażu czy przede wszystkim trudach dalekiej podróży. Ci, którzy zostali na miejscu, zostali umieszczeni w swoistym „getcie” przy ulicy Orzeszkowej (dawniej Morgenstrasse).

W tym samym roku zaczęła się weryfikacja Mazurów – czy… nadają się na Polaków, zasługują na obywatelstwo. Ludność mazurska była traktowana jak niemiecka, nagle stała się szykanowaną mniejszością w swoich rodzinnych stronach. Relacje między nimi, a przesiedleńcami z różnych stron nie należały do najlepszych, by nie powiedzieć wprost – stawały się wrogie. Na szczęście, z biegiem lat więzi pomiędzy poszczególnymi grupami stały się lepsze, co prawdopodobnie wynikało z prostej przyczyny – mało kto był beneficjentem nowej władzy, każdy bał się, co przyniesie jutro. Oczywisty problem stanowiła wiara ewangelicka, dla wielu przedstawicieli ludności napływowej obca i kojarząca się z niemieckim żywiołem. Swoją drogą, zorganizowane przesiedlenia „niezweryfikowanych” Niemców i Mazurów trwały jeszcze do 1950 roku, wiele odnotowanych wyjazdów miały miejsce jeszcze w latach 50. i 60.

Lata 60-te

Miejsce to samo, ale tożsamość inna

Powojenne zmiany na zawsze zmieniły społeczną i kulturową tkankę. W okresie kilkudziesięciu lat po wojnie, rdzennych Mazurów pozostało na Mazurach zaledwie kilkuset. Zanikła lokalna tożsamość, a wielu współczesnych mieszkańców Ełku i okolic nawet nie uświadamia sobie, jak skomplikowane losy i dzieje wiążą się z tym skądinąd urokliwym zakątkiem kraju.

Historia Ełku pokazuje, jak wiele problemów trapiło miasto i jego okolice jeszcze wiele lat po II wojnie światowej. Zły stan zdrowia mieszkańców i choroby zakaźne, liczne niebezpieczeństwa w formującym się dopiero państwie, alkoholizm. Od 1945 nazwy ulic stały się polskie – nadawane na cześć bohaterów historycznych czy wybitnych twórców, nie brakowało także „standardowych” dla nowych porządków, w rodzaju Armii Czerwonej, Wandy Wasilewskiej czy Bolesława Bieruta. Usuwano niemieckie pomniki, a starą zabudowę zastępowała nowa. Ruiny były jednak obecne w architekturze miasta jeszcze wiele lat po zakończeniu wojny.

Życie wracało do normy. Zaczęto rozważać poszerzanie granic miasta, kwitł drobny handel na targowisku, które zmieniało swoją lokalizację. Ważną rolę dla rozwoju miasta odgrywali zarówno kolejarze, jak i żołnierze. W 1946 roku powstał Kolejowy Klub Sportowy Ełk, przemianowany później na MKS Mazur Ełk. Piłkarze reprezentujący klub obecnie występują na poziomie III ligi.

Z biegiem lat uporządkowano miasto, a z jego krajobrazów zniknęły ruiny. Odnowiono park, stanicę żeglarską, działało liceum oraz seminarium nauczycielskie.Im bliżej współczesności

Z czasem Ełk, jak gdyby niezależnie od swojej historii, zaczął przypominać inne miasta socjalistycznej Polski. W 1968 przyspieszyło budownictwo spółdzielcze. Powstały takie miejsca, jak osiedle Kopernika i Północ I czy blok zwany „Żyletką”. W latach 70. impulsem do rozwoju stały się inwestycje w przemysł.

Lata 70-te

Reforma administracyjna i powstanie aż 49 małych województw nie wpłynęła na pozycję Ełku („Stolicy Mazur”). Miasto trafiło w obręb województwa suwalskiego, bez szans na bycie stolicą. Realnym problem stanowił brak dostatecznej liczby mieszkań. W 1974 roku liczba mieszkańców oscylowała już w granicach 28 tysięcy osób. Władze snuły dalekosiężne plany rozwoju – brano pod uwagę zagospodarowanie zachodniej strony jeziora, tworzenie osiedli domków jednorodzinnych, kolejnych dużych kombinatów.

Gdy sięga się do relacji dawnych mieszkańców Lyck, którzy w latach 70. i 80. odwiedzali Ełk, natrafia się na podobne spostrzeżenia – pewna era się skończyła, miasto jest już inne, nie ma już powrotu do dawnej krainy. Tymczasem PRL-owska władza utrwalała mit „ziemi odzyskanych”, podkreślając „polskość” Mazurów.

Przechodząc do historii najnowszej, po 1989 roku rozpoczęła się dekomunizacja nazw ulic, a narrację historyczną paradoksalnie zdominowały powojenne losy napływowych Kresowian, a nie lokalnych, rdzennych mieszkańców. Złożona i niezmiernie ciekawa historia Ełku i okolic jest jednak kultywowana, powstają liczne publikacje, kolekcje czy organizacje przywracające pamięć o Mazurach na przestrzeni wieków – także w okresie po II wojnie światowej.

Ełk dziś

Fotowojcik.pl

Dziękuję za uwagę: Rafał Karaś

 

Warto przeczytać !

Wszystkim osobom zainteresowanym historią Ełku polecam w szczególności, wspaniałą pozycję.

„Mityczna stolica Mazur”

 

 

 

 

Zobacz także

1. Historia Ełku w 5 minut – poznaj zapomniane dzieje 👁

2. Skąd są Ci Mazurzy ? Historia ziemi ełckiej i jej spuścizny